|
PUBLIC PHOTOS (6)
|
|
| Name: | A. |
| Sex: | Woman |
| Age: | 18 |
| Location: | Łódzkie, Poland |
| Seeking: | Men |
| In order to: | I don't know |
| Zodiac: | Virgo |
| Height: | 160 |
| Hair: | Chestnut |
| Eyes: | Blue |
| Relationship status: | Free |
| Drinking: | I drink occasionally |
| Smoking: | I don't smoke |
| Jobs: | I learn |
| About Me: |
Gwoli ścisłości: realne spotkania w najbliższym czasie nie wchodzą w grę; nie akceptuję każdego zaproszenia (choć za wszystkie dziękuję serdecznie!). Drodzy Panowie, z całym szacunkiem, ale jeśli stać Was tylko na jednorazowe "hej", to nie liczcie ani na moją rychłą odpowiedź, ani na wkradnięcie się w szeregi moich znajomych. Wszystkie bezsensowne wiadomości z materialnymi propozycjami są odruchowo usuwane - Wy natomiast z uporem maniaka dbacie o to, by powyższy odruch nie zaniknął. Pozwólcie, że wyrażę się jasno: nie szukam sponsoringu, pod żadną postacią. Radzę proponowane sumy przeznaczyć chociażby na ochronę rysi, wilków i niedźwiedzi w Polsce (no albo orangutanów w Indonezji - też szczytny cel, choć mniej patriotyczny).
Jeśli chodzi o Panów z 45+ na liczniku - nie to, że przejmuję się różnicą wieku, ale dość głupio się czuję, kiedy facet w wieku mojego ojca proponuje mi seks (i to w dosadny sposób). To tyle w tej kwestii.
Chcesz pogadać?-> preferuję maile, przynajmniej na początek.
Pardonne moi jeśli nie odpisuję, ale najwidoczniej nie zauważyłam/nie dotarłam do Twojej wiadomości. Bi pejszent.
To, że przy moim nicku widnieje zielony napis 'online' nie znaczy, że całymi dniami odświeżam stronę i zacieram rączki w oczekiwaniu na wiadomości - po prostu się nie wylogowuję.
// O luudzie. Nie wiem, skąd bierzecie informacje o miejscu mojego zamieszkania, ale zmieńcie źródło. N I E jestem z Łodzi (i naprawdę trafia mnie szlag, kiedy widzę setną wiadomość z serii... naprawdę).
//"Może parka?" -> Wolę płaszcz (nie mogłam się powstrzymać). |
| I like: |
Hmmm z reguły jestem otwarta na wszystko. Uwielbiam podróżować (choć często tylko palcem po mapie); w pojedynku 'morze vs. góry' zawsze wybiorę tę drugą opcję ;-) Ostatnimi czasy bawię się w kulinaria - zapraszam na sernik bez sera (ani rodzynek, a kysz!). Lubię kawę z cynamonem, zapach jaśminu, zapałki zaraz po odpaleniu i świeżo upieczonych korzennych ciastek. I tak, lubię też ładnie pachnieć. Poza tym lubię niski męski głos, zresztą pewnie jak większość kobiet. Taka ciekawostka na temat - uwielbiam słuchać (dobra, oglądać też) R. Downeya Jra...no i Michaela C. Halla w "Dexterze". Choć to podobno serial nie dla dam, pewnie nie powinnam się przyznawać. Przepadam za tańcem, co jednak najczęściej ogranicza się do bujania biodrami przy gotowaniu. Lubię od czasu do czasu wyłączyć telefon, zabarykadować się w pokoju, mieć wszystko gdzieś i w atmosferze świętego spokoju sączyć gorącą czekoladę (którą latem zamieniam na mrożoną herbatę). Nie wiem czemu, ale mam straszną ochotę wpisać tu "I like dirt, I like dirt". Tak - m.in. lubię też RHCP; no i nie mogę nie wspomnieć o moim uwielbieniu do, wymienionego już wyżej, "Dextera" i (fragmentarycznie) "True Blood".
Jeśli chodzi o pory roku, to lubię zimę. Uwielbiam śnieg. Sam, zwykły, puszysty, bez lodu i innych dodatków. Pod tym względem jestem straasznym dzieciakiem. Oczywiście nie dyskryminuję pozostałych miesięcy, bo przykładowo - lubię ciepłe wieczory, długie spacery... |
| I dislike: |
Razi mnie brak higieny, w końcu mamy już XXI wiek. Nie lubię przesadnego bólu, z naciskiem na "przesadnego". Nie lubię, szczerze i mocno, komarów i wszelkich owadów gryzących/ssących, czy jakkolwiek naruszających moją prywatność. Nie lubię mężczyzn, którzy co słowo używają emotikon, bądź innych przerywników. Wszystko dla ludzi, ale bez "przesadyzmu". Wydaje mi się, że umiem wychwycić mrugnięcie.
Zastanawia mnie brak rubryki "nie cierpię/nienawidzę" - tylko tak mogę określić mój stosunek do rażących braków w dziedzinie ortografii. Rażących! - w końcu nikt nie jest omnibusem, ani Bralczykiem/Miodkiem.
("Z kąt" jestem? Tak, z półpełnych. )
*do tej samej rubryki dodałabym mężczyzn (o ile takim mianem można ich ochrzcić), który nie przyjmują do wiadomości odmowy - Panowie, kiedy kobieta mówi "nie", to nie zawsze ma na myśli co innego; sztuką jest to wychwycić.
Nawiązując do kącika pogodowego z rubryki powyżej... Nie lubię przedwiośnia. Błotu mówię stanowcze 3xnie! Mam dość krążenia po całej szerokości drogi, żeby znaleźć skrawek suchego podłoża. |
| Interests: |
-muzyka (zdecydowanie nie jestem stałą bywalczynią dyskotek ani też wielbicielką radiowego 'umcu-umcu', już bliżej mi do fanki Mansona) [drugim nawiasem mówiąc - czy ktoś tutaj ma profil na last.fm?];
-fotografia; -koty maści wszelakiej; -knigi, książki, książeczki (jestem totalnym molem książkowym, uprzedzam!); -seks, ale to chyba oczywiste, skoro bywam na tej stronie... ;-) |




nie wiem czy mam się z czego cieszyć :P wolałbym pociągać dziewczyny niż panów